środa, 13 marca 2013

Środa.

Miałam dzisiaj mega ochotę na słodkie!!

Śniadanie: Płatki kukurydziane z mlekiem + sałatka mała z owoców (banan, gruszka) +pomarańcz
Obiad: Zupka pomidorowa - 1miseczka
Podwieczorek: Jogurt + pomarańcz
Kolacja" Sałątka warzywna

wtorek, 12 marca 2013

Wtorek.

Chora :c


Zjadłam:

Śniadanie: Płatki kukurydziane z mlekiem
Obiad: Pierś z kurczaka+ sałatka z sosem vinegret
Kolacja: Marchewka, jogobella light, jeden wafel ryżowy

+ dzisiaj zjadłam kilka kostek gorzkiej czekolady,którą pokochałam! <3



poniedziałek, 11 marca 2013

11.03

Chyba powinnam zacząć liczyć dni mojej diety. 

Weekend wypadł okropnie! Miałam wyjazd i mnóstwo ludzi wokół :
1 - wstyd mi było się przyznać, że jestem na diecie to przede wszystkim zaważyło nad tym, jak się odżywiałam
2 - czasami pokusa była zbyt silna


Jednak nie załamałam się i dzisiaj znowu ruszyłam!

Rano: Płatki kukurydziane z mlekiem
II śniadanie: 2 skibki małego chlebu fitness z biedry z serkiem ze szczypiorkiem, ogórkiem, pomidorem
Obiad: Makaron pełnoziarnisty z piersią z kurczaka, brokułem + sałatka z pomidorem, ogórkiem  i cebulą
Podwieczorek: Jogurt, marchewka, pomarańcz
Kolacja: Marchewka

+ dzisiaj zjadłam też kilka kostek czekolady gorzkiej!



czwartek, 7 marca 2013

Czwartek




Zjadłam:

Śniadanie - twarożek własnej roboty + 2 skibki chleba pumpernikiel
II śniadanie - jabłko
Obiad - pół paczki ryżu białego, pierś z kurczaka gotowana, sałatka warzywna z sosem a'la vinegret + pomarańcz
Kolacja - 2 ciastka owsiane, wafle ryżowe paprykowe.



Miałam dzisiaj ogromną ochotę na coś słonego, dlatego kupiłam wafle paprykowe. Wydaje mi się, że to jest mniejsze zło niż chipsy. 

środa, 6 marca 2013

Ćwiczenia


O matko! 

Dzisiaj po raz pierwszy robiłam ćwiczenia z programu Ewy Chodakowskiej. 
Na pierwszy raz robiłam Skalpel. I nieźle daje w kość. Ale za każdym razem, gdy już nie mogłam mówiłam "to wszystko po to, by schudnąć!". 


Będzie dobrze. 

Niedługo badania na niedoczynność tarczycy ;/





Środa.


Jeszcze więcej stresu dzisiaj!!


Zjadłam:

Śniadanie: Jajecznica ze szczypiorkiem i pomidorem
II śniadanie: Skibka chleba pumpernikiel z szynką (polędwica z indyka), pomidorem i ogórkiem
Obiad: Ryż brązowy z piersią kurczaka + sałatka z sałatą, pomidorem, papryką, ogórkiem, serem feta, sosem z oliwy z oliwek
Podwieczorek: Jabłko
Kolacja: Płatki kukurydziane z mlekiem

Piłam dzisiaj niestety mniej wody :c
Zaraz będę jeździć rowerkiem elektrycznym a potem ćwiczenia z Ewą Chodakowską ;)

Podliczałam swój jadłospis wg  książki
i wyszło mi 975 kalorii.

Książka:



Bardzo ją polecam, bo kalorie są rozpisane za pomocą kwadratów i jest to łatwe i przyjemne liczenie!
Można w niej znaleźć przepisy, dużo porad i wskazówek.
Dodatkowo otrzymuję się też zeszycik, gdzie można zapisywać cały dzień (posiłki, kalorie, wodę, ćwiczenia)
Nie jest droga bo ok. 30zł




Na razie jest ciężko. Pokus przybywa. Ja po całym dniu czuję dziwne "coś" w żołądku i chcę mi się wymiotować. 

wtorek, 5 marca 2013

Wtorek.


Dzisiaj bardzo dużo stresu! 


Zjadłam:
Śniadanie : Płatki kukurydziane z mlekiem
II śniadanie: 2 małe skibki chleba (pumpernikiel z biedry) z białym serkiem i ogórkiem
Obiad: Makaron pełnoziarnisty z brokułem, pieczarkami, piersią z kurczaka, serem feta, pomidorem, ogórkiem, papryką
Podwieczorek: Jabłko
Kolacja: Serek wiejski ze szczypiorkiem i pomidorem

+ Piłam duuużo wody. Wypiłam 3 butelki wody z witaminami oshee




Ćwiczenia:
1h Zumby  i zaraz idę biegać przez godzinkę.



poniedziałek, 4 marca 2013

Chwila przerwy

Miałam przerwę w pisaniu na blogu. Bardzo mało miałam czasu. Teraz też wpadłam tylko na chwilkę, bo zaraz lecę się uczyć.

Dzisiaj zjadłam :

2 skibki chleba (pumpernikiel) z serkiem almette, pomidorem i ogórkiem zielonym
Sałatkę cesar w KFC
1 pomarańcz
3 naleśniki - KOSZMAR!
Paprykowe wafle ryżowe + pepsi light.

Zauważyłam, że im później tym gorzej idzie mi pilnowanie siebie.

Za każdym razem, kiedy gdzieś wychodzę nie czuję się dobrze. Nie mogę robić wszystkie, co bym chciała bo czuję się nieswojo. Dlaczego? Bo bardzo zwracam uwagę na to, czy się gdzieś zmieszczę z moim wielkim tyłkiem, czy nie wyglądam gorzej, na zakupach wiele rzeczy jest na mnie za małych. Ostatnio coraz mocniej to odczuwam i to mnie zżera od środka. Muszę do wakacji wyglądać wspaniale! Mam cel!
Teraz tylko trzeba być SILNYM i mieć MOTYWACJĘ!

Boję się ogromnie i codziennie mam chwile, kiedy chce mi się płakać.