Jeden cel - schudnąć 30kg!! Nie wyobrażam sobie dalej żyć z tym okropnym uczuciem. Próbowałam akceptować siebie, przez bardzo długi czas, byłam bardzo blisko. Każde zdjęcie, każda impreza, każdy wyjazd przypomina mi niestety, że wyglądam źle. Przy bardzo zgrabnych dziewczynach wolałabym się schować w jakimś szarym kącie. Nie potrafię być sobą, nie potrafię swobodnie rozmawiać, śmiać się. Myślę tylko o tym, czy gdzieś tam nie widać moich boczków, czy nie robią mi się "dwie brody". Miałam 2 większe podejścia,żeby to zmienić. Pierwsze we wrześniu 2011 - zakończyło się w listopadzie. Załamałam się o znowu, żeby się pocieszyć zaczęłam jeść. Drugie zaczęło się we wrześniu 2012 i zakończyło się też w okolicach listopada, kiedy po prostu stwierdziłam,że nie mam czasu na pilnowanie tego, ani motywacji.
31.01 zaczęłam trzecie. Mam nadzieję, że ten blog w jakiś sposób mi w tym pomoże. Codziennie wieczorem oglądam obrazki motywujące i próbuję na drugi dzień zacząć wyzwanie. Rzadko się udaję. Dzisiaj się udało.
Będę zapisywać na blogu dokładnie co jadłam, ile ćwiczyłam i różne moje przemyślenia na temat mojej pracy. Obrazki motywujące, przepisy. Robię to dla siebie. Potrzebuję pomocy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz